Do swoich darów dodaje on szereg zajęć: lepienie, wyginanie, przerzynanie, rysowanie, wyplatanie; dla starszych dzieci zaleca wyroby z tektury i wyplatanie koszyczków ze słomy. Najcenniejszymi z tych zajęć są bez wątpienia: rysunki, wycinanie w związku z robótkami tekturowymi i modelowanie, dające szerokie ujście twórczym i odtwarzającym zdolnościom dziecka. Zajęcia owe są też zarazem środkami wierniejszego odtwarzania rzeczywistości, aniżeli wszelkie inne, nie wyłączając darów. Niemniej jednak nie są one i nie powinny być punktem wyjścia nauki o rzeczach: zgłębia się przyrodę żywą – oto założenie Froebla, niemal pomijane przy stosowaniu jego metody. Zwracamy jeszcze uwagę na to, iż Froebel wskazuje głównie materiał, sprzyjający rozwojowi zdolności konstrukcyjnej. Nie należy stąd odrzucać zabawek gotowych; o lalce wspomina on z naciskiem w ogólnym planie darów; naczynia, wózki, zwierzęta i t. p. mają również właściwe miejsce i znaczenie w zabawie dzieci. Potrzeba tylko, aby zbytek szczegółów w obrobieniu nie krępował stosowania zabawki. Tak np. konik i wózek, nie połączone z sobą, budzą nieporównanie większe zajęcie, niż złączone, kiedy nie dają się rozdzielić bez zepsucia zabawki.