Takie abecadło było właśnie najdroższym marzeniem Pestalozzi’ego; nie zdążył on wszakże urzeczywistnić go i zobaczyć najpierwszego zastosowania, jakiego dokonał Froebel. Nowe to abecadło spożytkowuje właśnie zabawę w celu wszechstronnego, harmonijnego rozwinięcia dziecka, które uważane jest tutaj jako istota poznająca i tworząca; nauczenie się owego abecadła oparto na samodzielnej pracy uczącego się, a przeto o nauce tej stanowi jego usposobienie wewnętrzne i chęć własna. Stąd też należy starać się nie o to tylko, aby dziecko samo widziało, samo spostrzegało, robiło, lecz aby zajęcia jego były owocem dążącej na zewnątrz siły ducha; aby wyrobienie moralne zdobywane było drogą dobrowolnego pokonywania przeszkód; aby, na koniec, nie stopnie szkolne, nie współzawodnictwo, próżność, zawiść, lub tym podobne dźwignie wychowania, lecz zadowolenie wewnętrzne było bodźcem do całej tej nauki. Nie poprzestając na samych tylko wskazówkach teoretycznych, Froebel próbuje zastosować je w praktyce i przychodzi do dziecka jako przyjaciel, jako starszy towarzysz, rozumiejący je i mogący nauczyć wiele.