Rousseau powiada: „Ćwiczyć uczucie dziecka to nie znaczy zużytkowywać je tylko; należy nauczyć je czuć prawidłowo, prawidłowo sądzić o rzeczach przy pomocy uczuć; nie umiemy ani dotykać się, ani widzieć, ani słyszeć, gdy nas tego nikt nie nauczy”. Zdaniem Locke’a, „wiedza jest tak niezbędną dla umysłu dziecka, jak światło dla oczu; nie tylko należy odpowiadać na pytania dzieci, ale niezbędnym jest rozbudzać w nich żądzę wiedzy”. Pestalozzi szerszą jeszcze podstawę nadaje temu zagadnieniu w swych ostatnich rozmyślaniach; uskarżając się na wyłączne rozwijanie umysłu, pod koniec życia krytykuje on swą własną działalność i, wykazując tę jednostronność, mówi: „Największym nieszczęściem, największą klęską, jakie geniusz złego na ludzkość zsyła, jest wiedza, pozbawiona wprawy i nałogu. Bogaci jesteśmy w poglądy, lecz nie mamy siły do zaciętej walki w celu przeprowadzenia ich. Ta wprawa i nałóg — zdaniem przytoczonego pedagoga nie ukazują się w człowieku same, lecz nabytymi być muszą podobnież jak wiedza. Należy wynaleźć nowe abecadło, abecadło czynu, które by, rozpocząwszy od pierwszych objawów  siły człowieka, prowadziło go stopniowo ku zgodności myśli i postępków”.